_________________________________________________________________________________
Dwuletni chłopiec leżał skulony na
łóżku tuląc do siebie z całej siły misia. Usłyszał, że ktoś
podjechał pod dom. Przetarł oczy swoimi małymi rączkami. Było
wcześnie rano. Bał się. Nie wiedział co się stało jego mamie.
Wczoraj wieczorem upadła na ziemię
i krzyczała coś o jego tacie. Mały się przestraszył. Pobiegł
jak najszybciej schodami na górę, wskoczył na łóżko ojca i
obudził go. Ten słysząc głosy żony zerwał się i wybiegł na
dół. Chłopiec pobiegł za nim. Widział,że jego tata podnosi
mamę, bierze ją na ręce i kieruje się na dwór. 'Mamusiu!'
krzyknął tylko chłopczyk i dalej człapał za rodzicami. Ojciec
położył kobietę w samochodzie i już miał jechać, kiedy
przypomniał sobie o swoim synku. Wysiadł zdenerwowany z pojazdu i
zwrócił się do niego 'Wracaj do domu. Zadzwonię do mojej siostry
i się tobą zajmie. Zamknij drzwi i nikomu nie otwieraj!'. Ponownie
wsiadł do auta i odjechał z piskiem opon. Chłopiec stał jeszcze
chwilę i próbował zrozumieć, co stało się jego mamie. Kilka
minut później wrócił do domu i tak jak ojciec mówił, zamknął
drzwi. Jak na trzylatka był bardzo samodzielnym dzieckiem, potrafił
zrobić to, czego dzieci w jego wieku nie potrafiły. Ale on tego nie
wiedział. Nie miał kolegów czy koleżanek. Dla niego wszystko co
robił było normalne. Usiadł w fotelu naprzeciwko drzwi i czekał,
aż przyjdzie ciocia Sharon. Lubił ją, ona zawsze z chęcią
zajmowała się małym. Sama nie mogła mieć dzieci, dlatego
cieszyła się na każde spotkanie małego. Minęło 10 minut i
rozbrzmiał dzwonek. Chłopiec wstał niechętnie i podszedł do
drzwi 'Kto tam?' zapytał. 'To ja, maleńki, Sharon.'. Po usłyszeniu
jej głosu otworzył pośpiesznie drzwi i kiedy tylko ujrzał ciotkę,
wtulił się w nią z całej siły. Pięć minut później siedzieli
na dywanie i malec pokazywał jej swój nowy zabawkowy samochód,
pokazując jej co potrafi. Kiedy chwycił w rączkę niebieskie autko
przypomniało mu się coś. 'Ciociu....' 'Tak?' 'A co się stało
mamusi? Krzyczała, tatuś ją gdzieś zabrał. Czy wszystko z nią
dobrze?'. Ciotka słysząc to i widząc jego świecące się oczy
przybliżyła się i przytuliła go. 'Tak, oczywiście. Wszystko z
nią w porządku. Jak wrócą to Ci wszyściuteńko wytłumaczą'.
'Ale... Kiedy oni wrócą?' 'Niedługo, obiecuję Ci, że jak
przyjadą, to Cię obudzę i razem pójdziemy się z nimi przywitać'.
Chłopiec słysząc to uspokoił się nieco. Pobawił się jeszcze
trochę ze swoją ciotką, ale godzinę później powiedziała mu, że
czas spać.
Minął
jeden dzień. Leżał teraz i był przekonany, że wrócili jego
rodzice, ale cierpliwie czekał aż przyjdzie Sharon. Kilka sekund
później do pokoju weszła ciotka i gładząc malca po główce
mówiła cicho 'Kochany, wstawaj. Rodzice wrócili'. Słysząc to,
zerwał się z łóżka i pobiegł upewnić się, że jego mamie nie
stało się nic złego. Kiedy był już na samym dole schodów drzwi
otworzyły się. Wszedł jego ojciec, za nim matka. Chłopiec
podskoczył do niej i kiedy chciał się przytulić jego ojciec go
zatrzymał. Mały spojrzał na mamę. Była rozczochrana, a na rękach
trzymała małe zawiniątko.
-Jeff. To jest Twoja siostrzyczka, Deborah.
Jeff? Chodzi o TEGO Jeffa?!
OdpowiedzUsuńNo to maluszkowi się świat zawali bo nie będzie pępkiem świata, albo wręcz przeciwnie, będzie odpowiedzialnym, starszym bratem ;)
Masz świetny styl pisania i na pewno będę zaglądać ;)
O BOŻE! NKO! Komentarz. Ty nie wiesz jak się cieszę! Dziękuję...
UsuńZaraz kończę poprawiać pierwszy rozdział i wstawiam! I bohaterów... Choć nie mam opisanej jeszcze jednej kobitki...
To akurat 'najlepiej' napisane, jeżeli można to określić, a jak patrzę na 4 inne rozdziały to myślę,że to bez sensu..
Ale. Jeżeli będzie czytała to chociażby jedna osoba, to będę pisała dla tej jednej osoby.
Minutka i wstawiam!
Hej :)
OdpowiedzUsuńDziękuje za miły komentarz i mam nadzieję, że sie jeszcze spotkamy na moim blogu.
Co do Twojego, to na pewno przeczytam, jak znajdę troche czasu :)
Ty nie dziękuj. Ty świetnie piszesz, a ja walnęłam jakiś krótki, nieskładny komentarz. Oczywiście, zawsze sprawdzam czy są jakieś nowości i od DZIŚ będę wszystko komentowała. Chyba,że nie będzie mi się chciało rozsunąć klawiatury od telefonu. Ale obiecuję, postaram się.
UsuńBardzo się cieszę :)
Ja też dziękuję za miłe słówko, fajnie się dowiedzieć, że rzeczywiście ktoś to czyta ;D
OdpowiedzUsuńCo do Twojego, trudno powiedzieć, ale jeśli będę miała czas, chętnie poczytam, zobaczymy jak się rozwinie sytuacja xD
Jeśli Jeff to rzeczywiście TEN Jeff, to... W sumie nie wiem co, bo nie wiem, co narodziny siostry wnoszą do reszty historii xD Ale tak, czy siak Izzy rządzi, w każdym opowiadaniu, więc wiesz... Jak coś więcej wstawisz, to daj znać, chętnie zobaczę co z tego wyniknie, bo jak na pierwsze opowiadanie, nie jest źle! Rzuciło mi się w oczy kilka powtórzeń, ale to łatwo da się wykryć, czytając po prostu drugi raz tekst przed wstawieniem xD A tak poza tym, to naprawdę fajnie :D Przynajmniej nie zaczyna się od uciekającej z domu nastolatki, uratowanej przez miłosiernego (dziwnym przypadkiem tylko dla niej xD) rokmena...
No, to do zobaczenia xD
Ja również dziękuję za komentarz! Jeju... wracam sobie do pokoju z herbą patrzę na monitor i wybucham śmiechem. Postaram się ograniczyć te powtórzenia. Tylko, na prawdę, mając przed oczami kilka dalszych rozdziałów jestem delikatnie mówiąc...załamana. Może coś zmienię, jeżeli nie pójdę jeść.. a później jeść...i spać.
UsuńOpowiadania o uciekającej nastolatce i ratującym jej rockmenie są CZASEM fajne, ale roi się o takich. Mam bloga od...4 godzin? ale czytam tyle tego wszystkie,że wiem, że tak jest (żeby nie było, że mówię z góry) I teraz będę się starała, żeby moje się w to nie przerodziło. Ale zobaczę, głupia jestem. Ale może się zamienić w dramat,albo horror...Nie wykluczone.
Oh, ja nie mówię, że nie są fajne! Jeśli jest dobrze napisane, to czyta się bosko, ale ILEŻ MOŻNA, nie? W sensie ostatnio mam wrażenie, że większość nowych opowiadań tak wygląda, więc przepraszam, że Cię poddawałam wątpliwościom, ale taki już mam uraz na tym tle xD
UsuńZałamana? Czemu? Pierwszy rozdział wyszedł całkiem dobry! :D Jeśli kolejne są w podobnym stylu, to nie ma się co martwić xD Spójrz na moje pierwsze rozdziały, matko... xD Jak sobie przypomnę jak się stresowałam... Ale jak do nich wracam, to aż mi głupio, czasem takie błędy robiłam... xD
Horror? Axl bez głowy wysysający krew bezbronnych dziewic i Izzy jako mroczny jeździec (tu akurat niewiele się zmienia... Wystarczy dać mu konia xD Albo rower O.o) i Slash goniący po osiedlu z siekierą... To jest coś, trzeba kiedyś spróbować xD
(usuniesz proszę blokadę obrazkową? Bo kurwicy można dostać :33 xD)